Rząd Francji zapowiedział w ostatnich dniach, że do końca sierpnia odeśle około 700 Romów do ich krajów ojczystych - Rumunii i Bułgarii.


We czwartek samolotem linii komercyjnych wyleciało z Paryża do Bukaresztu przed południem 14 Romów, a wyczarterowanym samolotem odleciało następnie z Lyonu 79 członków tej mniejszości. Przedstawiciele władz podali, że kolejny samolot odleci w piątek. Większość wydalonych Romów dostała od Francji od 100 do 300 euro, które, jak pisze AP, "mają im pomóc stanąć na nogi w Rumunii".

 

W związku z zaistniałą sytuacją prezydent Rumunii Traian Basescu oświadczył, że konieczne jest stworzenie europejskiego programu integracji Romów. "To, co dzieje się w Paryżu, oznacza, że powinien powstać europejski program integracji obywateli pochodzenia romskiego" - powiedział Basescu dziennikarzom. Prezydent dodał, że rozumie "problemy, które stwarzają znajdujące się w pobliżu francuskich miast obozowiska romskie", wskazując jednocześnie na "prawo każdego obywatela do swobodnego poruszania się po Unii Europejskiej".

 

Pod koniec lipca władze Francji zapowiedziały, że w ciągu trzech najbliższych miesięcy ulegnie likwidacji połowa z około 300 nielegalnych "obozowisk i squatów" romskich we Francji. Dotychczas zlikwidowano ponad 40.

 

Prezydent Nicolas Sarkozy uzasadniał decyzję rządu "względami bezpieczeństwa". Jak powiedział, nielegalne obozowiska romskie "będą systematycznie ewakuowane"; nazwał je źródłem handlu ludźmi, prostytucji i wykorzystywania dzieci. (IAR)

(2010-08-20)

 

Udostępnij